Jeśli chodzi o strój weselny, dominuje przekonanie, że jego skomponowanie to zadanie spędzające sen z powiek niejednej kobiecie. Tymczasem okazuje się, że w tej materii panuje równouprawnienie i panowie tak samo często jak panie zastanawiają się, co na siebie włożyć, by prezentować się z klasą. Podpowiadamy więc, na co zwrócić uwagę, kupując ubiór na uroczystość zaślubin w charakterze gościa.

Nawet najdroższy garnitur nie będzie się ładnie prezentował, jeśli dobierzemy go nieumiejętnie do okazji lub jeżeli zestawimy go z niepasującymi do siebie koszulą lub kamizelką. Nie mniej ważne będą też buty, krawat i poszetka. Zatem co wybrać, by prezentować się odpowiednio do okazji?

Weselne must have’y

Podstawą męskiej weselnej garderoby jest oczywiście garnitur. Rzadko można zastąpić go casualowymi stylizacjami, natomiast warto pokusić się o łączenie kolorów w obrębie jednego setu, na przykład granatową klubową marynarkę zestawić ze spodniami od innego garnituru w graficie. Całość ciekawie zaakcentuje również kontrastująca kamizelka.
Ci, którzy zdecydują się na klasyk, muszą pamiętać, że czerń najlepiej prezentuje się w wieczorowym, sztucznym oświetleniu. – Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że śluby najczęściej odbywają się wczesnym popołudniem, a w przypadku uroczystości w urzędzie stanu cywilnego – jeszcze wcześniej, lepiej zdecydować się na kolorystykę mniej formalną: granat, grafit, odcienie szarości lub modny ostatnio beż – mówi Agnieszka Wrońska z centrum outletowego FACTORY Poznań. Jasne kolory sprawdzają się też w przypadku garniturów z lnu. Należy jednak mieć na uwadze, że ten materiał jest bardzo podatny na gniecenie i w przypadku długiej imprezy strój nie będzie wyglądał reprezentacyjnie przez cały czas.

Koszula bliższa ciału

Niegdyś ta część męskiej garderoby traktowana była jako element bielizny, dlatego noszono ją pod marynarką. I choć czasy te odeszły dawno w zapomnienie, zdjęcie marynarki w towarzystwie nadal uważane jest za faux paux. Żeby nie narazić się na jeszcze jedną wpadkę, dobierając koszulę do garnituru pamiętajmy też, że – mimo że zakryta – powinna mieć zawsze długi rękaw, z mankietem lekko wystającym na zewnątrz.
Jeśli chodzi o kolorystykę, w tym przypadku najbezpieczniejsza będzie biel oraz odcienie niebieskiego, a także jasny czy lekko popielaty róż. Będą one stanowić dobre tło dla wyraźniejszych akcentów garderoby. Raczej unikajmy beżu i jasnożółtego, gdyż w bezpośrednim sąsiedztwie twarzy dadzą nudną i niezbyt wyraźną całość. Wzory i desenie nie będą odbiegać od weselnego savoir-vivre’u, jeśli będą delikatną kratą czy pepitką.

Reszta to kwestia dodatków

Dodatkiem, bez którego żadna weselna stylizacja nie byłaby kompletna, będzie krawat, najlepiej jedwabny lub bawełniany. Dobrze postawić tu na uniwersalność i wybrać gładką tkaninę w kolorze niebieskim, bordowym, szarym czy fuksji. Jeśli zdecydujemy się na wyraźny wzór, taki jak paski czy grochy, pamiętajmy żeby koszula była dla niego dobrym tłem, a nie radosną wariacją tego samego motywu. W przeciwnym razie nietrudno będzie o wrażenie dysharmonii.
Coraz więcej panów decyduje się na wykończenie stylizacji poprzez poszetkę. Ta powinna być wsunięta do brustaszy, czyli kieszonki piersiowej. Nie może wystawać za bardzo ani też być w kieszonkę wtłoczona. Dlatego tu niezawodne będzie wyczucie i sprawdzanie co jakiś czas, czy ta ozdobna chusteczka nie zsunęła się i jest na swoim miejscu. Warto ją dobrać do krawata i zwrócić uwagę, by nawiązywała do niego stylistyką, ale nie była jego kopią. Możemy postawić na powielenie koloru, zabawę odcieniem lub wzorem. Ciekawym pomysłem jest też wybór poszetki obszytej na brzegach kontrastującą nicią.

A co z butami?

Jak pisał Wyspiański: „trzeba być w butach na weselu”. Klasyk zapomniał jednak doradzić, jak owo obuwie wybrać. Otóż istnieje zasada, która mówi, że powinno być ono o jeden ton ciemniejsze niż garnitur. Do jasnych kompletów pasować będzie zarówno czerwień, bordo, jak i odcienie niebieskiego. Do ciemniejszych stylizacji lepiej dobrać klasyczną czerń lub brąz.
Jeśli chodzi o krój, to najodpowiedniejsze będą klasyczne oxfordy (to te buty z zaokrąglonym noskiem, sznurowane, bez dodatkowych zdobień), bourguesy (posiadające po bokach i z przodu perforacje w kształcie litery „W”) czy mokasyny (te sprawdzą się przede wszystkim do letnich i mniej oficjalnych stylizacji). Uwaga, ważne, by buty były ze skóry licowanej, niewskazany jest nubuk i zamsz.

Ile to kosztuje?

Skompletowanie zupełnie nowego stroju na wesele, na które wybieramy się jako gość, może być wydatkiem, który znacznie obciąży naszą kieszeń. Ceny samych garniturów wahają się bowiem od kilkuset do nawet kilku tysięcy złotych. Jeśli więc po przejrzeniu swojej szafy dojdziemy do wniosku, że nic z jej zawartości nie nadaje się na tę okazję, podejdźmy do zakupów rozsądnie. Jednym ze sposobów na to, by nie przepłacić, może być wybranie się do centrum handlowego o charakterze outletowym. Znajdziemy tam sklepy znanych marek (także tych specjalizujących się w formalnej modzie męskiej), w których ofercie jest odzież zarówno z poprzednich, jak i aktualnych sezonów, ale w niższych cenach. – W przeciwieństwie do na przykład sieciówek nie musimy czekać na sezon wyprzedaży, ponieważ w outlecie zniżki w wysokości od 30 do 70% obowiązują przez cały rok – mówi Agnieszka Wrońska z FACTORY Poznań. W ten sposób zaopatrzymy się nie tylko w podstawę naszej weselnej stylizacji, ale także w dodatki. Jak jeszcze można sprawić, by zakupy były bardziej smart? Kompletując strój na wesele warto przede wszystkim wybierać takie ubrania czy dodatki, które później będziemy mogli wykorzystać również na inne okazje, na przykład dodając casualowej stylizacji nieco więcej elegancji za pomocą garniturowej marynarki.