Widok kobiety działa na faceta jak pies Pawłowa. Oczywiście kobiety, która jest grzechu warta. Niestety, nie każda nadaje się na tego typu dywagacje. Z drugiej strony może i lepiej. Ile w końcu to przez płeć przeciwną kłopotów? Ilu wielkich szpiegów wpadło przez kobietę? Jak skończył Werter, zakochany po same uszy?

Każda z nich chciałaby żeby wszystko kręciło się wokół niej, jakby była płytą analogową i zawsze znajdywała się w centrum swojego zainteresowania. Czym prędzej zostanie uświadomiona, że tak nie będzie, tym lepiej.

Dlaczego facet musi się tłumaczyć swojej wybrance z każdego swojego posunięcia? Kolejne wyjście z kumplami na miasto, znów idziesz na mecz i po raz kolejny pijesz piwo i oglądasz telewizor. Obraża się, obraca na pięcie i wychodzi. Znów na zakupy. I wróci z torbą pełną nowych, w większości nie potrzebnych rzeczy.

Po świecie chodzi trzy miliardy typów kobiet. Nie ogarniesz nawet części, która na co dzień przechadza się wokół Ciebie. Nie jesteś wstanie zrozumieć psychiki przedstawicielki płci przeciwnej, ponieważ jest ona trudna do zweryfikowania. To nie jest schematyczne i stereotypowe, łatwe do przewidzenia, zachowanie. Kobieta lubi zaskakiwać, jednak zwykle są to sytuacje, w których wolałbyś, aby przebijała się monotonia. Chciałbyś zrozumieć, ale nie potrafisz.

Wracając do przykładów, o których wspomniałem na wstępie. Pies Pawłowa. Bezwarunkowy odruch, a właściwie zwrot faceta w kierunku przechadzającej się w niedalekiej odległości kobiety. Obecna pogoda jeszcze bardziej sprzyja takiemu zachowaniu. Płaszcze, zakrywające wszystko co tylko się da, coraz częściej zamieniane są na sukienki. Trudno się nie uśmiechać na samą myśl.

Jednak nie zawsze przykład psa Pawłowa powinien być interpretowany w kierunku faceta. Można i sytuację odwrócić. Jeśli ciało niewiasty będzie bodźcem, który działa kojąco na mężczyznę to należy zastanowić się co jest odpowiednikiem w przypadku kobiety. Długich rozważań na ten temat robić nie trzeba – pieniądze.

Kolejny przykład, o który zahaczyłem na początku. Literatura. Długo szukać nie trzeba. Wokulski właśnie dzięki kobiecie przehulał znaczą część swojego niemałego zresztą majątku. Naiwny Kandyd tak zakochał się w pannie, że całe życie ją ścigał. Była jego targetem, a kiedy udało mu się ją odnaleźć to miłość przeminęła, a wraz z nią i uroda wybranki serca. A życie jest tylko jedno.

Facet, który da się uwieść kobiecie, jakkolwiek to brzmi, to najgorsza, ale i wbrew pozorom całkiem częsta sytuacja. Słusznie więc przed przedstawicielkami płci pięknej przestrzegał bliźnich Bruno Schulz. Uważał on kobiety za demoniczne, tajemnicze, ale przede wszystkim niebezpieczne dla mężczyzn. Potrafią wykorzystać niepewnego siebie mężczyznę, który osaczony przez nią zaczyna gubić się w swojej własnej rzeczywistości.

A dziś? Wykorzystują one wszelkie możliwe sposoby komunikacyjne. Wbrew pozorom to nie tzw. GPS, a telefon komórkowy jest największym niebezpieczeństwem dla faceta XXI wieku. Czyj to numer? Dlaczego nie napisałeś? Mogłeś zadzwonić?!

Jeszcze dwadzieścia lat wstecz o takich dobrach materialnych nie sposób było myśleć, a parze zakochanych wystarczały listy i nikt na nic nie narzekał.

A jak jesteś w związku to wbrew pozorom dopiero wtedy poznasz swoją kobietę. Każdy układ damsko-męski powinien mieć swój własny, szczery slang. Nie możesz mówić po imieniu – koniecznie używaj neologizmów stworzonych na potrzeby Twojej nowej miłości. Nie orientuję się obecnie jak to wygląda statystycznie, ale przypuszczam, że dzięki medialnemu atakowi komedii romantycznych na polski rynek sformułowania odnoszące się do pracowitych pszczółek oraz myszek są coraz bardziej popularne.

Nawiązując do porównywania kobiet do zwierząt nie trudno nie zahaczyć o Pindara. To postać zapomniana, ale mająca duży wpływ na sposób postrzegania kobiet przez mężczyzn, oczywiście tych trzeźwo myślących. Ten grecki poeta napisał zbiór, niestety trudno dostępnych dziś utworów, które poruszają tematykę kobieco-zwięrzęcą. Porównał on dwanaście typów kobiet do zwierząt m.in. właśnie pszczoły, konia, a nie mogło również zabraknąć świni.

Aż trudno uwierzyć w to, że potrafił wyszczególnić tylko dwanaście typów kobiet, bo sądzę, że dziś mniej lub bardziej doświadczony amant, a nawet niekoniecznie, potrafiłby wskazać znacznie więcej gatunków tego jakże urokliwego stworzenia.

Bo w dzisiejszej rzeczywistości, choć aż nadto często działa prawo Murphy’ego, nie jest tak źle. Bo kto kobiety mieć nie chce, ten jej mieć nie będzie. Jeśli taka potrzeba zaś nastąpi to zapewne znajdzie sobie swą wybrankę serca. Oczywiście są przykłady zawodników, którzy swojej miłości szukają i odnaleźć nie mogą, ale jak mówi Biblia – szukajcie a znajdziecie. Więc nie ma co narzekać. Za oknem coraz cieplej, a i widoki coraz bardziej gorące.